Pomysł na biznes – konferencje na Mazurach

Ostatnio byłam w sprawach zawodowych na mazurach. Podczas tego wyjazdu zrozumiałam, że bardzo nie lubię swojej pracy, ale od początku. Wszystko zaczęło się, gdy nasz szef postanowił zorganizować szkolenie.

Konferencja na Mazurach zmieniła moje życie

konferencje mazuryZ początku byłam sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, jednak nie miałam wyjścia i musiałam pojechać na konferencje Mazury. Szkolenie odbywało się w Mrągowie. Hotel, który prezes dla nas zarezerwował był przepiękny. Znajdowało się w nim spa oraz ogromny basen. Mazury są moim ulubionym regionem kraju, dlatego bardzo się ucieszyłam na ten wyjazd. Krajobraz był jak z bajki. Nad jeziorem unosiła się lekka mgła, księżyc był w pełni, a pogoda bardzo przyjemna. Wtedy zrozumiałam, że moja praca mnie nie uszczęśliwia. Zawsze chciałam prowadzić własny pensjonat w jakimś urokliwym miejscu. Takie zajęcie z pewnością da mi wiele satysfakcji. Postanowiłam więc zrobić, biznesplan i sprawdzić opłacalność mojego pomysłu. Na papierze nie wyglądało to tak źle. Stać mnie było na kupno domu nad jeziorem i prowadzenie tam samodzielnie pensjonatu. Jednak było to spore ryzyko, tym biznesem musiałabym zająć się całkiem sama. Nie stać mnie na zatrudnianie pracowników. Jednak pomyślałam, że warto zaryzykować. Obecna praca dawno już przestała dawać mi radość. Myśl, że mogłabym ją wykonywać przez najbliższe kilkanaście lat.

Postanowiłam, że pora zaryzykować, pracę taką jak tą mogę zawsze znaleźć, a własny biznes to marzenie, które mogę zrealizować raz w życiu.